Dziś mam dla Was wywiad z Natalią z bloga iwillfinddory.blogspot.com
1. Masz jakieś fobie?
Tak, klaustrofobia i lekki lęk wysokości.
2. Kto jest Twoim idolem?
Demi Lovato! Ona odmieniła moje życie. Kiedyś, gdy przeglądałam się w lustrze, myślałam sobie "Jezu ale gruba", "Boże ale jestem brzydka", "Dlaczego nikt mnie nie lubi?". Ale kiedy zaczęłam czytać jej książkę (Bądź swoją siłą przez 365 dni roku - polecam ;) ) moje życie strasznie się zmieniło. Na początku celem było wymyślić sobie jakieś motto, zdanie, które będziemy sobie rano powtarzać. Moje to "Dziewczyno, jesteś piękna i możesz wszystko". Powtarzam tak do dziś. Może ludzie nie widzą zmian, ale ja tak. Od dziś, gdy patrzę w lustro, myślę sobie "Ale jestem chuda!", "Mam śliczne włosy", "Uwielbiam swoich przyjaciół!". To daje mi wiarę w siebie.
Lubię też Tini Stoessel, ale Demi jest po prostu niesamowita.
3. Wracając do Tini... Masz coś do powiedzenia hejterom "Violetty" i samej Martiny?
Tak. Nie przejmuję się Wami, Tini też. Ale nie mam nic do tych, którzy jej nie lubią.
4. Masz czasem wrażenie, że przez swoje fobie tracisz dużo ciekawych rzeczy?
Tak! Nie mogę latać samolotem! To straszne...
5. Lubisz swoją klasę? Dlaczego?
Uwielbiam moją klasę! To najlepsza klasa, do której mogłam trafić. Chodzi mi oczywiście o dziewczyny...
6. Masz przyjaciela?
Mam! I to wielu! Między innymi Ciebie, Bishoo, ale także Amelkę, Milenę, Anię, Majkę... One zawsze są ze mną i mnie wspierają (no - prawie zawsze ;) )
7. Co myślisz o blogach, które piszą o rzeczach nt. których nie mają zielonego pojęcia?
Nienawidzę ich! Ostatnio weszłam na takiego bloga i akurat był post o samookaleczaniu. Wielkimi literami był tam napis
NIE ROZUMIEM TYCH LUDZI, PO CO SIĘ CIĄĆ I NISZCZYĆ SKÓRĘ? :))))))))))))))))
Od razu z niego wyszłam! Ta dziewczyna najwyraźniej nie wie, że istnieją 'ciemne' strony życia...
8. O co chodzi z tymi "ciemnymi stronami życia"?
No, o to, że nie wszyscy mają różowo i świeci słońce. Niektórzy tracą osobę, na której im zależy i obrażają się na cały świat, wtedy się tną i próbują popełnić samobójstwo... Wiem coś o tym.
9. Jak to wiesz coś o tym?
Czasami kłócę się z przyjaciółkami - przez internet. Wtedy uświadamiam sobie, że straciłam osobę na której mi zależy i płaczę, nie śpię po nocach... Nie tnę się ani nie próbuję się zabijać, ale rozumiem takich ludzi.
10. To dobrze!
Wiem :) Dziś właśnie pogodziłam się z przyjaciółką. Od razu jest mi lepiej! Co zrobiłabym bez niej? Nie mam pojęcia.
11. Dzięki za wywiad.
Dziękuję i miłego dnia (jakie starożytne pożegnanie xD)
poniedziałek, 13 stycznia 2014
czwartek, 2 stycznia 2014
Przyjaciel internetowy...
Jak już pisałam, będą posty tematyczne. Dziś o internetowych przyjaciołach.
Czy wierzycie w przyjaźń przez internet?
Jasne, zdarzają się oszuści itp. ale na przykład ja kiedyś poznałam taką dziewczynę (w prawdziwym świecie). Trochę pogadałyśmy, ale specjalnie się nie polubiłyśmy. Gadałyśmy tylko chwilę, tylko raz. Potem założyłam konto na pewnym forum. Ona też miała tam konto. Jako, że byłam nowa, a wtedy online była tylko ona, zapytałam się jej na PW o to i owo. Ona mi to tłumaczyła, potem zaczęłyśmy się sobie wyżalać, radzić. Wzięłyśmy od siebie Skype i pisałyśmy oraz gadałyśmy dniami i nocami. Więcej się nie widziałyśmy, ale polubiłyśmy. Piszemy sobie do dziś. To ona doradziła mi, aby założyć bloga. Jest moją prawdziwą przyjaciółką od serca. Jestem od niej starsza, ale to nam nie przeszkadza. Chodzi mi o Cherry.
Czy wierzycie w przyjaźń przez internet?
Jasne, zdarzają się oszuści itp. ale na przykład ja kiedyś poznałam taką dziewczynę (w prawdziwym świecie). Trochę pogadałyśmy, ale specjalnie się nie polubiłyśmy. Gadałyśmy tylko chwilę, tylko raz. Potem założyłam konto na pewnym forum. Ona też miała tam konto. Jako, że byłam nowa, a wtedy online była tylko ona, zapytałam się jej na PW o to i owo. Ona mi to tłumaczyła, potem zaczęłyśmy się sobie wyżalać, radzić. Wzięłyśmy od siebie Skype i pisałyśmy oraz gadałyśmy dniami i nocami. Więcej się nie widziałyśmy, ale polubiłyśmy. Piszemy sobie do dziś. To ona doradziła mi, aby założyć bloga. Jest moją prawdziwą przyjaciółką od serca. Jestem od niej starsza, ale to nam nie przeszkadza. Chodzi mi o Cherry.
A Wy? Macie przyjaciela internetowego? A może macie przyjaciela w rzeczywistości?
Welcome to my blog!
Heja!
Jestem dziewczyną o brzydkim imieniu, którego nie chcę podawać (nie jest to imię typu Wiesia, Czesia etc.). Wszyscy zwracają się do mnie Bishoo. Więc jakby coś - jestem Bishoo.
Mam naście lat, uwielbiam muzykę, książki. Nie mam aparatu ani nic, tylko komórkę-cegiełkę, która robi okropne zdjęcia więc na blogu nie będzie zdjęć.
Blog będzie o moich przemyśleniach, będą notki tematyczne. To będzie mój internetowy pamiętnik.
Więc... Witajcie na blogu!
Jestem dziewczyną o brzydkim imieniu, którego nie chcę podawać (nie jest to imię typu Wiesia, Czesia etc.). Wszyscy zwracają się do mnie Bishoo. Więc jakby coś - jestem Bishoo.
Mam naście lat, uwielbiam muzykę, książki. Nie mam aparatu ani nic, tylko komórkę-cegiełkę, która robi okropne zdjęcia więc na blogu nie będzie zdjęć.
Blog będzie o moich przemyśleniach, będą notki tematyczne. To będzie mój internetowy pamiętnik.
Więc... Witajcie na blogu!
Subskrybuj:
Posty (Atom)
